Naturalna pielęgnacja arktycznym światłem od Lumene

Lumene-arktyczne-swiatlo

Podczas tegorocznego See Bloggers, w którym miałam przyjemność uczestniczyć trafiłam na stoisko marki Lumene. Całe stanowisko wglądało tak, że ciężko było przejść obok nie zatrzymując się chociaż na chwilę. Przemiłe Panie od razu podchodziły i opowiadały o tych wspaniałych kosmetykach. Lumene to marka pochodząca z Finlandii, która swoje kosmetyki produkuje na bazie naturalnych składników skupiając się w szczególności na arktycznej naturze. W skrócie to bogate w antyoksydanty ekstrakty z rzadkich odmian roślin połączone z najczystszą na świecie arktyczną wodą źródlaną przy wykorzystaniu nowoczesnej technologii. Marka działa zgodnie z naturą i pokazuje nam, że prawdziwe piękno jest proste i zdrowe. W taki sposób tworzy swoje kosmetyki, które za zadanie mają podkreślić nasze piękno, które otrzymałyśmy od natury. Kosmetyki od Lumene przypadły mi bardzo do gustu, ponieważ zawierają około 94% składników naturalnych, a do pielęgnacji swojej twarzy staram się używać właśnie tylko takich kosmetyków. Dodatkowo nie zawierają parabenów, donorów formaldehydu oraz olejów mineralnych. Pierwszą polską ambasadorką marki jest Anna Zając z fashionable.

Otrzymałam kilka kosmetyków w mniejszym formacie, które z przyjemnością przetestowałam.

Lumene-INTENSE-HYDRATION

INTENSE HYDRATION 24H MOISTURIZER (Nawadniający krem do każdego typu cery).

Producent obiecuje, że krem natychmiastowo podniesie poziom nawilżenia skóry oraz zadba o 24 h głębokie nawodnienie. Cera będzie promienna i zdrowo wyglądająca. Krem odpowiedni do każdego typu cery.

Faktycznie krem daje dość mocne nawilżenie, a skóra staje się miękka i delikatna. Twarz po nim jest rozświetlona, dla niektórych może nawet być zbyt mocno świecący. Dla tego pewnie bardziej przypadnie do gustu osobom z typem cery normalnej lub suchej. Jednak krem stanowi bardzo dobrą bazę pod makijaż. Jest koloru białego, ma bardzo delikatny zapach i lekką konsystencję, można wręcz powiedzieć, że jest odrobinę wodnisty. Bardzo dobrze się rozprowadza i wchłania. Krem warty przetestowania 🙂

Lumene-krem-na-noc

OVERNIGHT BRIGHT VITAMIN C SLEEPING CREAM (Krem z witaminą C na noc)

Producent obiecuje, że krem wspomoże odnowę komórkową i naturalne funkcje ochronne skóry. Dodatkowo odżywi i rozświetli naszą cerę. Krem odpowiedni do każdego typu cery.

Śmiało mogę powiedzieć, że to jest dokładnie krem z takiego rodzaju jak lubię 🙂 Konsystencja kremu jest nieco bardziej gęsta. Czuję, że nakładam coś na twarz, co wyjątkowo koi i odżywia moją skórę. Uważam, że kremy na noc powinny być zdecydowanie bardziej nawilżające i odżywcze, ponieważ to właśnie podczas snu nasze ciało i skóra odpoczywa, jak i regeneruje się. Odpowiedni krem na noc pozwoli jej dłużej zachować młodość i jędrność. Bardzo lubię kremy z witaminą C, ponieważ witamina C jest silnym przeciwutleniaczem, który zwalcza wolne rodniki odpowiadające m. in. za proces starzenia się skóry. Również wzmacnia skórę, wspomaga ochronę anty UV oraz pięknie rozświetla cerę, jak i pomaga w walce z przebarwieniami. Zdecydowanie poleciłabym ten krem posiadaczkom każdego typu cery. Jego kolor jest delikatny żółtawo-kremowy i ma bardzo ładny zapach z lekką nutą cytrusów. Jak skończę obecne opakowanie, to na pewno wrócę do niego w pełnowymiarowym opakowaniu.

Lumene-maska

DEEP DETOX PURIFYING MASK (Maska oczyszczająco-detoksykująca)

Producent obiecuje, że maska delikatnie złuszcza naskórek za sprawą delikatnych drobinek oraz usuwa zanieczyszczenia ze skóry. Chroni również przed zanieczyszczeniami, na które jesteśmy narażone żyjąc w mieście. Dzięki masce skóra powinna być gładka, świeża i naturalnie promienna.

Maska na twarzy robi po prostu efekt wow. Świetnie się rozprowadza i już zaledwie chwilę po nałożeniu skóra jest niezwykle zrelaksowana. Maska w swojej konsystencji ma delikatne kawałeczki składników, co sprawia wrażenie, jak byśmy nakładały na twarz całą gamę oczyszczająco-detoksykujących składników. Po zmyciu twarz jest bardzo dobrze nawilżona i oczyszczona, a skóra gładka i miękka. Najbardziej jednak zaskakujący był dla mnie efekt rozświetlenia twarzy, tu wręcz poczułam efekt arktycznego światła na własnej skórze. Ta maska bardzo szybko przygotuje naszą cerę przed wielkim wyjściem, w szczególności, gdy skóra jest szara i zmęczona. Jednak ja chciałabym jej używać zdecydowanie częściej, niż tylko na wielkie wyjścia. Maska ma jeszcze jedną zaletę, zdziała te cuda w zaledwie 10 minut. Na opakowaniu jest czas od 5 do 10 minut, jednak mi szkoda zmywać ją już po 5 minutach. To zdecydowanie taki kosmetyk, który zalicza się do moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji twarzy.

Maska-oczyszczajaca-lumene


Marka lumene
to nie tylko pielęgnacja, to również makijaż i to nie byle jaki, bo hybrydowy. Trochę więcej na temat pierwszej linii w Polsce produktów do makijażu hybrydowego możecie przeczytać na stronie Invisible Illumination by Lumene. Zapewne większości z Was makijaż hybrydowy kojarzy się raczej z czymś ciężkim i niezwykle trwałym, nic bardziej mylnego. Makijaż hybrydowy od Invisible Illumination, to przede wszystkim lekkość wydobyta dzięki arktycznej wodzie źródlanej. Sukcesem tych kosmetyków jest wykorzystanie kompleksu rozpraszającego światło pigmentów. W ich formułach zostały wykorzystane odmładzające peptydy, które zapewniają skórze długotrwałe nawilżenie, wygładzenie i blask. Kosmetyki mają płynną konsystencję, dzięki czemu wykonany przez nie makijaż wydaje się jeszcze bardziej naturalny i świeży. Makijaż hybrydowy to inaczej pielęgnacja, nawilżenie, rozświetlenie, piękny kolor i zdrowo wyglądająca skóra. To lekki makijaż bez ukrywania i matowienia.

Z tej linii na własnej skórze przetestowałam już rozświetlacz.

NORDIC LIGHT INSTANT ILLUMINIZER (Rozświetlacz z serum Invisible Illumination)

Producent obiecuje, że to produkt, który łączy pielęgnację z makijażem. Ma wysoką zawartość arktycznej wody źródlanej, ekstrakt z nasion arktycznej maliny moroszki oraz przeciwzmarszczkowe peptydy. Wszystkie te składniki odpowiadają za nawodnienie, odżywienie i odmłodzenie cery. Konsystencja rozświetlacza jest lekka i płynna. Odbijające światło pigmenty odpowiadają za arktyczny blask. Dostępny jest w trzech kolorach.

Oprócz tych wszystkich wspaniałych właściwości, kolor rozświetlacza jest po prostu idealny. Możemy nałożyć go odrobinę, dając efekt lekkiego rozświetlenia lub troszeczkę więcej uzyskując efekt spektakularnego blasku. Coraz więcej Polek wybiera kosmetyki naturalne i pielęgnujące skórę. Jestem pewna, że ten produkt zagości w wielu kosmetyczkach. Zdecydowanie warty zakupu 🙂

INSTANT GLOW BEAUTY SERUM (Serum tonujące Invisible Illumination)

Producent obiecuje, że to rewolucyjne i wielofunkcyjne serum tonujące, które łączy pielęgnację z makijażem. Serum nawadnia, odżywia i odmładza skórę. Jego formuła posiada kompleks odbijających światło pigmentów, dzięki którym skóra pozostaje rozświetlona. Kolor dodany do serum odpowiada za wyrównanie kolorytu skóry. Produkt dostępny jest w trzech odcieniach.

Serum tonujące, to idealny kosmetyk na lato. Z powodzeniem może zastąpić podkład. Zdecydowanie również wygrywa z kremami BB, ponieważ dodatkowo pielęgnuje naszą skórę. Konsystencja tego serum jest bardzo rzadka. Mi najłatwiej rozprowadza się je pędzlem do podkładu. Przypudrowane transparentnym pudrem daje efekt bardzo naturalnego makijażu. Choć nawet bez pudrowania skóra nie świeci się po nałożeniu tego produktu. Cera wygląda ładnie i naturalnie. Skóra jest nawilżona i sprawia wrażenie lekko muśniętej słońcem. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to produkt kryjący i typowo matujący. Mi zdecydowanie przypadł do gustu i w okresie letnim chętnie będę to serum używać. Idealne będzie na upalne dni i wyjazdy wakacyjne. Te serum to 2w1 pielęgnacja + makijaż dla mnie to duży plus przy pakowaniu walizki na wakacje, kiedy miejsce na kosmetyki jest ograniczone 🙂

Kosmetyki od Lumene kojarzą mi się z kobietą nowoczesną i świadomą swoich wyborów. Kobietą elegancką i delikatną, żyjącą zgodnie ze swoją własną naturą.

Jestem pewna, że to nie moja ostatnia przygoda z kosmetykami marki Lumene. To co już udało mi się wypróbować, to zdecydowanie przypadło mojej skórze do gustu. Chętnie sięgnę po kolejne, a pierwszym moim zakupem będzie chyba krem pod oczy 🙂

Dajcie znać czy próbowałyście kiedyś makijażu hybrydowego od Invisible Illumination lub pielęgnacji arktycznym światłem od Lumene?

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

14 Komentarzy

  1. 14 sierpnia 2017    

    Do tej pory nie znałam marki, ale recenzja zdecydowanie mnie zaciekawiła! Z całej gamy najchętniej spróbowałabym maseczki i rozświetlacza, chętnie zobaczyłabym więcej zdjęć!

    • Marta Marta
      14 sierpnia 2017    

      Rozświetlacz i serum mam niestety tylko w malutkich próbeczkach, dlatego nie ma więcej zdjęć ale już kuszą mnie duże opakowania 🙂

  2. 14 sierpnia 2017    

    Firmy nie znałam kompletnie. Recenzja jednak wydaje się zachęcać do poznania jej 🙂

    • Marta Marta
      14 sierpnia 2017    

      Zdecydowanie polecam 🙂

  3. 15 sierpnia 2017    

    Kojarzę tą markę, ale nie korzystałam z jej produktów,
    ps.Jak wrażenia z see bloggers?:)

    • Marta Marta
      15 sierpnia 2017    

      Jak będziesz miała okazję, to przetestuj ich kosmetyki 🙂 Na See Bloggers było super, jestem bardzo zadowolona 🙂

  4. Irmina Irmina
    17 sierpnia 2017    

    Nie znam tej marki a kosmetyki wyglądają rewelacyjnie! Mam nadzieję nadzieje ze uda mi się gdzieś je kupić

    • Marta Marta
      17 sierpnia 2017    

      Na stronie invisibleillumination.pl są informacje w jakich sklepach stacjonarnych i internetowych kosmetyki są dostępne 🙂

  5. 17 sierpnia 2017    

    Nie miałam nic do pielęgnacji tej marki, jedynie bazę i róż.

    • Marta Marta
      17 sierpnia 2017    

      A z bazy i różu byłaś zadowolona?

  6. 17 sierpnia 2017    

    Krem z witaminą C na noc mnie najbardziej zaciekawił, ciekawe jak by się u mnie sprawdził 🙂

    • Marta Marta
      17 sierpnia 2017    

      Mi bardzo pasuje 🙂 Jak będziesz miała okazję, to koniecznie wypróbuj 🙂

  7. Ola Ola
    17 sierpnia 2017    

    Ja również podpisuję się pod dziewczynami u góry – nie znałam dotychczas tej marki kosmetyków.
    Zarówno maska, jak i kremy zainteresowały mnie na tyle, że jak tylko nadarzy się możliwość na pewno będę chciała je przetestować

    • Marta Marta
      18 sierpnia 2017    

      Mam nadzieję, że u Ciebie te kosmetyki również się sprawdzą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Media

Informacje o nowych wpisach i aktualnościach prosto na Twój e-mail:


blogi kulinarne

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

zBLOGowani.pl