
Myślałam, że w tym roku nie będzie wyjazdów wakacyjnych, a tu całkiem niespodziewanie wyskoczyły bardzo fajne wakacje w Wilnie. Plany zaczęły się od domku na mazurach. Z domkiem nie było jednak tak łatwo w odpowiadającym nam terminie, dlatego pozostało nam wynajęcie pokoi i z paczką przyjaciół wyruszyliśmy na Mazury. Z mazur to już całkiem blisko na Podlasie, gdzie chcieliśmy udać się w drugiej kolejności, ale jak przyszło co do czego, to po głębszej analizie postawiliśmy na Wilno. W końcu to jakieś 4 h drogi autem. I tym o to sposobem spędziliśmy wspaniały weekend w Wilnie i do tego dopisała nam pogoda.
W Wilnie byliśmy od czwartku 06.08 do poniedziałku 10.08. Mieliśmy 3,5 dnia na zwiedzanie. Mieszkaliśmy w hotelu na obrzeżach centrum, więc wszędzie było w miarę blisko i chodziliśmy na piechotę. Uważam, że Wilno jest idealnym miastem, które można zwiedzić w weekend. Jeżeli jesteście ciekawi co warto zobaczyć w Wilnie, to najważniejsze informacje znajdziecie poniżej.
Dzień 1 – spacer po centrum
Zaraz po przyjeździe i zameldowaniu się w hotelu udaliśmy się na spacer do centrum. Byliśmy bardzo zaskoczeni, ponieważ nie spodziewaliśmy się, że to miasto będzie tak tętniło życiem. Mnóstwo ludzi przesiadywało w ogródkach pubowych i restauracjach. Nawet trafiliśmy na festiwal food trucków, gdzie była niezła imprezownia z DJ. Grała bardzo głośno muzyka i było naprawdę dużo ludzi, co nas trochę zdziwiło. Sami mieliśmy ochotę tam usiąść i coś zjeść, ale w obecnej sytuacji nie było to zbyt bezpieczne, więc po prostu poszliśmy dalej.


Udaliśmy się w stronę ratusza w centrum starego miasta.

Ratusz w Wilnie.
Następnie poszliśmy na Ostrą Bramę.

Ostra Brama

Już pierwszego dnia zobaczyliśmy na niebie balony.

Wieża Giedymina.
Potem poszliśmy ulicą z knajpkami w stronę katedry i wieży. Miejsce w, którym był zamek, z którego została tylko wieża i ruiny.

Dzwonnica i katedra.
W powrotnej drodze zaszliśmy do jednej z knajpek, która była schowana w podwórzu i tam zamówiliśmy przystawki i drinki, żeby nieco spróbować tamtejszych specjałów.

Przepiękne kwieciste wejście do jednej z kawiarni oraz knajpka w podwórzu, w której jedliśmy.
Dzień 2 – Dzielnica biznesowa, Wieża Giedymina, Katedra z Dzwonnicą i Pałac
Najpierw poszliśmy w stronę białego mostu, żeby zobaczyć miejsce, gdzie startują balony.


Dzielnica biznesowa


Potem poszliśmy na wieżę (dzwonnicę) znajdującą się przy katedrze. Weszliśmy do środka, aby ją zwiedzić. Koszt biletu to 5 euro z wejściem na samą wieżę do góry. Można było kupić droższy bilet chyba za 8 euro z możliwością zwiedzania również podziemi. Niestety na wieży nie ma wyjścia na zewnątrz, aby zrobić zdjęcia panoramy. O pełnej godzinie na wieży dzwoni duży dzwon, a co 15 min mały.

Katera i dzwonnica.

Widok w środku dzwonnicy.

Zdjęcie z prawej strony pokazuje widok, który można było podziwiać na samej górze dzwonnicy. Niestety tylko przez siatkę.
Następnie udaliśmy się do środka Katedry.


Katedra w środku.

Katedra i Pałac Wielkich Książąt Litewskich.

Dzwonnica i pomnik koło Katedry i Pałacu.
Następnie do pałacu księcia, ale nie wchodziliśmy do środka, aby zwiedzać.

Pałac Wielkich Książąt Litewskich.

Pałac Wielkich Książąt Litewskich.

Wejście do Pałacu Wielkich Książąt Litewskich.

Zegar na Pałacu Wielkich Książąt Litewskich.

Dziedziniec w Pałacu.

Dziedziniec w Pałacu.
Zaplanowaliśmy sobie raczej takie zwiedzanie z zewnątrz, starając się unikać mocno przeludnionych miejsc, a zwiedzanie w maskach w 30-stopniowym upale nie należy do najprzyjemniejszych, dlatego też unikaliśmy miejsc z dłuższym zwiedzaniem w środku.
Następnie udaliśmy się na wieżę i ruiny zamku. Wejście na wieżę było w pełnym słońce, ale kawałek szliśmy pod górę i byliśmy na miejscu. Z drugiej strony była również możliwość wjazdu kolejką, ale to raczej była wersja dla osób, które nie mają możliwości wejść lub są po prostu leniwe, ponieważ górka nie była aż taka wysoka. Po wejściu pod samą wieżę można było kupić bilet za 5 euro i wejść na wieżę do góry. My jednak zrezygnowaliśmy z wejścia na samą wieżę, ponieważ już pod samą wieżą był piękny widok na miasto. Można było zrobić super zdjęcia panoramy. W oddali było widać 3 białe krzyże, które były naszym kolejnym punktem zwiedzania.

Wieża Giedymina

Wieża Giedymina.

Cennik wejścia na górę Wieży Giedymina.

Ruiny zamku.

Ruiny zamku.

Przepiękny widok na panoramę koło wież Giedymina.


Zeszliśmy z wieży i poszliśmy w stronę kolejnego punktu widokowego trzech białych krzyży, czyli udaliśmy się z jednej górki na drugą górkę.

Po tych wszystkich górkach poszliśmy odpocząć sobie do parku.


W parku było bardzo dużo przepięknych kwiatów.

Przy wejściu do parku załapaliśmy się na pyszne lody.
Po odpoczynku w parku udaliśmy się pospacerować po uliczkach Wilna. Poszliśmy w bardzo fajne miejsce, gdzie na ścianach były różnego rodzaju obrazki i figurki.




Nawet takie cuda 🙂


Jedna z uroczych kawiarenek 🙂





Kościół Świętej Katarzyny w Wilnie.
Po spacerze przepięknymi uliczkami Wilna udaliśmy się na pyszny obiad. O jedzeniu i co warto zjeść w Wilnie, napiszę w kolejnym wpisie.
Następnie wybraliśmy się na biały most, gdzie obok mieliśmy nadzieję, że będą startować balony. Balonów tym razem nie było, ale odpoczęliśmy sobie w przepięknych widokach.
Poniżej znajduje się mapka z najważniejszymi atrakcjami w Wilnie.
W tym wpisie opisałam nasze dwa pierwsze dni w Wilnie. Zwiedziliśmy najważniejsze miejsca, które warto zobaczyć w Wilnie. Trzeci dzień naszego zwiedzania możecie przeczytać we wpisie -> Co warto zobaczyć w Wilnie. Wilno na weekend (część 2) Natomiast czwarty dzień znajdziecie tu -> Zamek w Trokach w Wilnie. Jeżeli zastanawiacie się czy warto pojechać do Wilna, to zdecydowanie polecam.

Brak komentarzy